piątek, 26 sierpnia 2011
Zmiana
Ta zmiana tła to nic innego jak marzenie o deszczu .Od kilku dni upał niesamowity .Zarówno na południu gdzie byłam na urlopie jak i tu po powrocie .Tylko na moment w drodze powrotnej złapała nas niesamowita ulewa .Nic nie było widać.Wycieraczki nic nie dają .Ściana przed nami .W takich momentach mało mnie obchodzi dylemat : jesteśmy sami , czy nie jesteśmy sami we wszech świecie. Obie możliwości są przerażające tak jak to szarość( ściana) przed nami .Udało się wyszliśmy z tego cali to naprawdę niezwykłe
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hello,
OdpowiedzUsuń na zawszejestem, nigdzie nie wyjezdzalam. Nauczylam sie lapac wakacyjne chwile na miejscu. Np. w czasie krotkiego lunch'u polozyc sie na ziemi i patrzec na drzewa. Dlaczego, zapytacie to wakacje? No bo czy widzieliscie kogos pracujacego w biurze kto w czasie lunch'u odpoczywa lezac na trawniku? A w czasie wakacji na plazy lub gorskiej lace?
Tez marze o deszczu. Niuniu, 35 to juz cieplo. 40-prawie nie do wytrzymania ale wytrzymujemy jakos od poczatku lipca. W koncu przeciez przyjdzie lagodna jesien
Wando
OdpowiedzUsuń na zawszew nocy przyszla burza .Niezbyt grożna .Popadało troszkę.Jest czym oddychać .Z przerwą na leżenie na trawie .Mogłabym pochodzic boso po trawie ?!Podoba mi sie to .Jak będe szukać pracy napiszę :))))
Wando
OdpowiedzUsuń na zawszezapomniałam .Jakie są wieści z "działalności" IRENE .U nas piszą ,że nie było tak tragicznie
Irene do nas nie docierala, szla wzdluz wschodniego wybrzeza. Tyle wiem co z news i blogow - chyba juz oslabla.
OdpowiedzUsuń na zawsze